Nie ma się czym chwalić, Antek to pluja i koniec. Ktoregoś dnia, gdy jak zwykle poszłam go odebrać z przedszkola. Pani przedszkolanka (nie pierwszy chyba raz) zwróciła mi uwagę, że Antek pluje dzieci. Lecz tym razem było coś jeszcze. Pani przedszkolanka - pewnie poraz kolejny próbowała wytłumaczyć młodemu, że to nieładnie pluć dzieci, i że tak nie wolno. A Antek jak Antek odpowiadał z przekorą, że ładnie, i że wolno. Pani go zapytała:
-Antoś czy w domku ktoś Cię pluje?
-Tak, mama - miało odpowiedzieć moje dziecko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz