Antek, pewnie jak wiele dzieci uwielbia jeżdzić samochodem. Chętnie wsiada do auta, do swojego fotelika, nawet pozwala się zapiąć w pasy. Niestety problem pojawia się w trakcie jazdy, gdy mały zdejmuje pasy. Próbowałam wielu sposobów, by mu wytłumaczyć, że tak nie wolno, że to może być niebezpieczne, itd itp. Niestety żadne moje tłumacznia nie skutkowały. Mały zdejmował pasy nadal. I chociaż nie jestem zwolenniczką straszenia dzieci stwierdziłam, że nie ma już wyjścia. Oczywiście żadne Baby Jagi, Czarwonice, Baboki nie wchodziły w grę. Wyśmiałby mnie, więc powiedziałam mu tak: Jesli będziesz zdejmował te pasy to zobaczysz, kiedyś pan policjant Cię zabierze!
Niedługo potem zatrzymał nas patrol policji (tak de facto poraz pierwszy odkąd mam prawo jazdy czyli jakies 12 lat :D). Kontrola oczywiście rutynowa, przecież ja jeżdżę zgodnie z przepisami:) - pan policjant na motocyklu z mrugającymi światełkami.
Pierwsza moja myśl: Antek, jaka będzie jego reakcja.
Ku mojemu zaskoczeniu, wręcz wielkiemu zdzieniu, młody nie wpadł w płacz, nie było żadnej histerii. Odwrotnie.
- Mamo czy to ten pan policjant mnie zabierze??!! na motor ??!! - młodemu zaświeciły się oczy na widok motocykla.
A ja - załamka totalna.
i weź tu bądź mądrym ....
słowniczek czyli jak zrozumieć trzylatka:
- meto - mleko,
- siupta - zupka,
- totet - kotlet,
- tanapta - kanapka,
- tubasia - kiełbasa,
- fitki - frytki - cdn
....dziś tak z menu
Asia masz ten problem co moja ciocia, ma dwie córki jedna ma 3 a druga 5 lat i zawsze to samo, zapnij pasy - nie, zapnij pasy - nie - aż wreszcie zatrzymuje sie na poboczu i mówi, jak nie zapniesz pasów i w nich zostaniesz to cie zostawie i pojade do domu, a ciebie niech ludzie oglądają, jak to małe dziecko nie słucha sie mamy .
OdpowiedzUsuńPamiętam, jak sie rozwyły, to do tej pory sie słuchają w samochodzie, ale w domu jest gorzej :)
Ewcia u mojego małego taka metoda też nie zadziałała, niestety, pokazał mi język a potem plecy w wielkim fochu;)
Usuń